Kocham się inspirować. Energia innych ludzi daje mi ogromnego kopa do działania. Uwielbiam pochłaniać wiedzę, chłonąć „złote rady” i strategie innych. Moje tworzenie bywa jeszcze chaotyczne, bo wciąż szukam własnego stylu, ale przestałam się tym martwić. W końcu, jak mawiał pewien wiatr zachodni: „Wszystko jest możliwe, dla tego kto wierzy.”

Od ikon takich jak Ilona.Celina, Kasia Ekes czy od Paweł Kardis i z książek dowiaduję się, że aby być wybitnym i osiągać wyniki, trzeba mieć swój unikatowy styl. Że skakanie z kwiatka na kwiatek niezbyt się sprawdzi.
Ale wiecie co? Jestem na etapie życia, w którym testuję, ile się da. Wyciągam z mojej „magicznej torby” coraz to nowe pomysły, sprawdzając, który z nich pasuje do mnie najlepiej. Jednocześnie wchodzę w czas, kiedy już dobrze wiem, co lubię, a czego nie.

Jak się tego dowiedziałam?
Właśnie doświadczając. Idę w nowe miejsca z intencją: „Pójdę, zobaczę. Jak nie poczuję tego, to trudno. A jeśli stanie się to moją pasją – wejdę w to całą sobą”. Bez zbędnego poczucia winy. Łyżka cukru pomaga przełknąć każdą nową lekcję, nawet tę trudną.
Kiedyś miałam do siebie ogromne pretensje o to, jak poskładało mi się życie – że dość często zmieniałam pracę. Czułam porażkę, że nie jestem tym sławetnym „pracownikiem roku” z 20-letnim stażem. Długo zajęło mi zrozumienie, że te zmiany zbudowały mój ogromny warsztat. Dziś wiem, że nie muszę być „praktycznie idealna pod każdym względem” w oczach innych, by czuć satysfakcję. Nie muszę zdobywać Nobla, by żyć godnie. Przecież można nagle stwierdzić: „Ja pierdzielę, idę malować!”. I to jest okej.

Działam w zgodzie ze sobą. Wychodzę ze strefy komfortu bardzo ostrożnie, ale z rozwagą i pomysłem. To długa droga, ale na silnych podwalinach, bo pierwszy raz w życiu wiem, czego chcę i w jakim kierunku zmierzam. To pragnienie jest we mnie tak palące, że aż rozgrzewa mój splot słoneczny, a ciało drży z ekscytacji.
Chcę tworzyć dla ludzi, dając im przestrzeń na schronienie się w tej sztuce i działaniu. Chcę, aby odnaleźli w niej samych siebie i rozgościli się w niej całym swoim bytem.

CDN